Polecamy
|
Moja przygoda z programowaniem mikrokontrolerów firmy ST Microelectronics zaczęła się od ST6. Z jego użyciem, pisząc programy w asemblerze, wykonywałem pierwsze samodzielne urządzenia sterowane przez mikrokontroler. Nawet teraz po wielu latach twierdzę, że jest to bardzo dobry i tani mikrokontroler. Niestety ma on wyróżniony rejestr zwany akumulatorem z wejściem szeregowym, na którym wykonywana jest większość operacji arytmetycznych i logicznych. czytaj więcej
|
|
Książka to zbiór podstawowych informacji na temat lokalnych interfejsów szeregowych stosowanych do połączenia mikrokontrolerów ośmio- i szesnastobitowych z układami peryferyjnymi. Przeznaczona jest zarówno dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki jak i dla tych, którzy chcę poszerzyć swoją wiedzę, czy też wykonać aplikację uwzględniającą konkretny protokół komunikacyjny. Od opisu podstaw transmisji, poprzez rozwiązania sprzętowe do programów użytkowych. czytaj więcej
|
|
We wczesnych latach sześćdziesiątych bardzo szybki rozwój techniki komputerowej wymusił konieczność opracowania pewnych standardów służących do połączenia w celu przesyłania danych. W tamtym czasie przez „połączenie danych” rozumiane było przede wszystkim podłączenie terminala do komputera „mainframe”. Na mniejsze odległości było ono realizowane za pomocą bezpośredniego połączenia kablowego, na większe - ci przodkowie współczesnego komputera PC - byli połączeni ze sobą przeważnie za pomocą linii telefonicznej i modemu. czytaj więcej
|
|
Od kilkunastu lat zajmuję się programowaniem. Pierwszym językiem programowania przeznaczonym dla mikrokontrolerów, który poznałem, był asembler 8048. Wszyscy ci, którzy pamiętają ten mikrokontroler, pamiętają też kłopoty z tworzeniem dla niego programów. Z zazdrością patrzyliśmy wówczas na kolegów z tak zwanego Zachodu, którzy pisali programy dla różnych mikrokontrolerów a nie takich, które wolno było użyć oraz piszących w językach wysokiego poziomu, takich jak PLM czy C. czytaj więcej
|







