| |
Podzespoły: Wyświetlacz telefonu Nokia 3310. Stary wyświetlacz, nowe problemy
Wysłany przez Tomek dnia 30-01-2010 o godz. 18:36:12 (111 odsłon)
Wyświetlacze LCD od telefonów komórkowych idealnie nadają się do zastosowania w układach z mikrokontrolerem. Telefon Nokia 3310 nie jest już oferowany przez operatorów sieci komórkowych, ale olbrzymia liczba sprzedanych egzemplarzy spowodowała, że można już za ok. 10 złotych kupić do niego wyświetlacz oferowany jako część zamienną. Matryca wyświetlacza ma rozdzielczość 84×48 piksele. W trybie tekstowym można wyświetlić 14 znaków w 6 liniach. W porównaniu z możliwościami popularnych wyświetlaczy alfanumerycznych (najczęściej 2×16 lub 2×20 znaków) jest to dosyć sporo. Ponieważ wyświetlacz został zaprojektowany do urządzenia przenośnego, to pole wyświetlania matrycy LCD nie jest zbyt duże (30×24mm). Grubość modułu jest również niewielka (ok. 3 mm). Sterowanie wyświetlaczem było już wielokrotnie opisywane w Internecie. Można też znaleźć sporo opi-sów z gotowymi procedurami. Sam wykorzystywałem ten wyświetlacz jako część interfejsu użytkownika w kilku swoich projektach. I pewnie jego popularność byłaby niczym nie zagrożona, gdyby nie to, że pojawiły się problemy ze sterowaniem niektórych egzemplarzy.
Ostatnio w moje ręce trafiło kilka wyświetlaczy, z których część zachowywała się zupełnie poprawnie, a część nie chciała działać z moimi, wielokrotnie sprawdzonymi procedurami sterującymi. Po wykonaniu serii prób modyfikacji tych procedur zacząłem szukać w sieci czy ktoś jeszcze nie ma podobnych problemów. Okazało się, że jest to znany problem i co gorsza nikt nie potrafił podać sposobu by go rozwiązać. Wszystkie znane mi opisy wyświetlacza od telefonu Nokia 3310 podają, że ma wbudowany sterownik firmy NXP typu PCD8544 i na podstawie dokumentacji do tego sterownika są wykonane procedury sterujące. Przypomnijmy pokrótce budowę i sposób sterowania sterownika PCD8544.
Sterownik w swojej strukturze ma wbudowany:
- interfejs do sterowania matrycy LCD, zawierający wzmacniacze kolumn i wierszy, układ wytwarzania napięć zasilających matrycę oraz układ kompensacji ustawienia kontrastu w f. temperatury,
- pamięć RAM,
- szeregowy interfejs użytkownika.
Nas będzie interesował fizyczny interfejs użytkownika, organizacja pamięci RAM i sposób wymiany informacji pomiędzy mikrokontrolerem, a sterownikiem.
Przesyłanie danych pomiędzy sterownikiem wyświetlacza i mikrokontrolerem odbywa się przez standardowy, 8-bitowy interfejs szeregowy SPI. Większość bardziej rozbudowanych mikrokontrolerów ma wbudowany sprzętowy interfejs SPI. Również programowa implementacja interfejsu nie jest skomplikowana. Interfejs SPI jest zbudowany z trzech linii: danych wejściowych DIN, danych wyjściowych DOUT, linii zegarowej SCLK. Opcjonalnie jest wykorzystywana linie SS (Slave Select).
(Czytaj więcej... | 2876 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Język C: Programowany, cyfrowy komparator okienkowy sygnału analogowego
Wysłany przez Jacek dnia 10-01-2010 o godz. 12:51:15 (98 odsłon)
Cyfrowy komparator okienkowy to urządzenie, które można zastosować w wielu aplikacjach. Opisywany prototyp miał służyć do wyłączenia zasilania prasy hydraulicznej w momencie, gdy czujnik tensometryczny przyklejony do jej obudowy odkształci się poza dopuszczalny zakres. W normalnych warunkach pracy może to oznaczać zakleszczenie się lub oderwanie narzędzia. Przy dużych prędkościach automatycznie wykonywanego tłoczenia, taka awaria ma trudne do przewidzenia następstwa.
Można sobie jednak wyobrazić także inne zastosowania: nadzorowanie poziomu hałasu, wilgotności, temperatury itd. Wszędzie tam, gdzie monitorowana wielkość da się przekształcić na monitorowany zakres napięć analogowych, który można zmierzyć przetwornikiem A/C. Projekt może być również inspiracją do budowy innych zabezpieczeń lub chociażby może pokazać, jak zbudować proste menu użytkownika z użyciem tylko kilku klawiszy. Komparator okienkowy nie jest czymś, czego nie można wykonać w technice analogowej, jednak zastosowanie mikroprocesora daje mu dodatkowe możliwości wizualizacji danych jak również nauki wartości granicznych i adaptacji do warunków pracy. Projekt komparatora nie jest nowy. Kiedyś do jego konstrukcji zastosowałem mikrokontroler AT89S8252, który już nie jest produkowany. Został zastąpiony przez AT89S8253 i wszystkie osoby chcące użyć urządzenia do celów komercyjnych, będą zmuszone sprawdzić układ połączeń oraz nieco zmienić oprogramowanie, tak aby dostosować się do nowego mikrokontrolera. Hobbyście z całą pewnością uda się jeszcze gdzieś kupić kilka sztuk. Urządzenie można wykonać w oparciu o dowolny mikrokontroler z rdzeniem 8051, ponieważ dla takiego został napisany program. Ważne jest, aby zastosowany procesor miał pamięć EEPROM, w której można będzie przechowywać parametry nastaw komparatora okienkowego.
Oryginalny program sterujący pracą komparatora jest napisany z użyciem kompilatora RC-51 firmy Raisonance. Była to co prawda starsza wersja, lecz sprawdziłem, że bez problemu kompiluje się również z użyciem najnowszego środowiska RIDE dla 51-ki. Kod wynikowy nie przekracza 4 kB, (3702 bajty), więc program można skompilować z użyciem wersji demonstracyjnej pakietu, dostępnej na stronie producenta http://www.raisonance.com/. Do programowania używałem programatora opisanego na tej stronie (Programator szeregowy AVR i AT89S8252 z interfejsem RS232), ale oczywiście można używać dowolnego innego programatora typu in-circuit.
(Czytaj więcej... | 2829 bajtów więcej | Język C | Wynik: 0)
|
|
Techniki,technologie: Kompendium: Wysyłanie i odbiór SMS.
Wysłany przez Jacek dnia 05-01-2010 o godz. 21:54:02 (135 odsłon)
Funkcja SMS (Short Message Service) umożliwia przesyłanie krótkich wiadomości tekstowych pomiędzy aparatami GSM z wykorzystaniem Centrum Usług. Nadawca wiadomości przekazuje ją do wysłania do Centrum Usług, inicjując realizację funkcji SMS-SUBMIT. Odbiorca komunikatu odbiera go, korzystając z funkcji SMS-DELIVER. Należy zwrócić uwagę na fakt, że przekazywanie wiadomości zawsze odbywa się za pośrednictwem Centrum Usług (SC) i nadawca nigdy nie ma pewności, czy wiadomość SMS dotarła do adresata, dopóki SC nie prześle zwrotnego potwierdzenia jej odbioru. Wiadomość SMS może zawierać maksymalnie 140 znaków zakodowanych w postaci oktetów, co przy użyciu specjalnej metody kodowania umożliwia przesłanie do 160 znaków ASCII. Niniejszy artykuł to zbiór moich doświadczeń, kompendium nt. działania funkcji SMS i skojarzonych z nią usług sieci. Powstał, ponieważ pomimo rozwoju Internetu zainteresowanie tak prostym tematem, jak wysyłanie wiadomości SMS bez udziału człowieka, nie słabnie. W tym artykule starałem się zebrać informacje, które już podawałem w innych artykułach i przez to trudne do znalezienia w jednym miejscu. Niniejszy tekst będzie próbą systematyzacji wiadomości oraz wyszczególnienia tych usług sieci GSM, które są związane z wysyłaniem wiadomości SMS. Należą do nich nie tylko funkcje SMS-DELIVER i SMS-SUBMIT, ale również pomiar jakości sygnału, rejestracja w sieci itd. Komendy AT były praktycznie przetestowane przy użyciu telefonów Siemens C35i oraz ME45. W innych aparatach producenci mogą stosować nieznaczne modyfikacje komend polegające np. na wymogu umieszczenia parametrów wywołania komendy w cudzysłowach. Ponadto, niektóre komendy mogą po prostu być niezaimplementowane.
(Czytaj więcej... | 1869 bajtów więcej | Techniki,technologie | Wynik: 5)
|
|
Artykuły: PenScope DAQ. Szybki, miniaturowy oscyloskop cyfrowy
Wysłany przez Jacek dnia 02-01-2010 o godz. 00:22:21 (131 odsłon)
Odkąd moja ulubiona staruszka – sonda TTL przestała wystarczać do uruchamiania większości układów, szukałem alternatywnego rozwiązania. Miałby to być jakiś uniwersalny przyrząd, którego mógłbym używać w różnych sytuacjach, niezależnie od poziomów logicznych na wyjściach/wejściach układów i ich napięć zasilania. Idealny byłby oscyloskop cyfrowy, jednak po pierwsze, nieco odstręczała jego cena, a po drugie, konieczność taszczenia ze sobą w teren dodatkowego przyrządu i jego wyposażenia. Mógłbym pokusić się o wykonanie własnego instrumentu pomiarowego np. na bazie mikrokontrolera, ale na przeszkodzie stał czas jego opracowania. Świetne rozwiązanie zostało kiedyś zaproponowane kiedyś przez firmę Microchip („Engineer’s Assistant” Voji Antonica), który zdobył pierwszą nagrodę na konkursie na aplikację z mikrokontrolerem PIC), ale parametry urządzenia były niewystarczające. Ponadto, irracjonalnie nie wierzę aplikacjom, w których mikrokontroler próbkuje stan swojego portu wejściowego. Myślę, że to pozostałość po dawnych czasach, kiedy wiadomo było, że czas reakcji przeciętnego układu TTL jest znacznie krótszy, niż większości dostępnych mikroprocesorów. O ile w tym pierwszym wypadku można było mówić o reakcji w czasie rzeczywistym, o tyle w drugim na pewno nie. Czasy zmieniły się, ale (niestety) nawyki pozostały… Na skutek takich potrzeb i rozważań mój warsztat wzbogacił się o fabryczny, cyfrowy oscyloskop przypominający swoim kształtem gruby marker, wyposażony w interfejs USB. Jako wyświetlacza „marker” używa komputera PC. Nie przeszkadza mi to, ponieważ głównie zajmuję się układami cyfrowymi i mieszanymi cyfrowo/analogowymi, więc tak czy inaczej muszę korzystać z różnych programatorów i sond, podłączanych do komputera. Jedyną przeszkodą może być ilość dostępnych portów USB, ale można sobie z tym poradzić np. stosując USB hub.
Miniaturowy oscyloskop, opisywany w artykule, wyprodukowano w Polsce, co jest swego rodzaju rzadkością, ponieważ większość tego typu przyrządów jest produkowana w Azji, głowie w Chinach i na Tajwanie. Producent, polska firma RK-System z Grodziska Mazowieckiego, oferuje dwie wersje przyrządu: ze złączem BNC umożliwiającym podłączenie typowej sondy oscyloskopowej oraz z igłą, która jest bardziej odpowiednia do szybkiego i łatwego podłączania oscyloskopu do wybranych doprowadzeń układu cyfrowego. Wybrałem tę drugą wersję, jako bardziej odpowiednią dla moich potrzeb.
(Czytaj więcej... | 2765 bajtów więcej | Artykuły | Wynik: 0)
|
|
Podzespoły: Chłodzenie. Dobór wentylatora/dmuchawy do aplikacji
Wysłany przez Jacek dnia 01-01-2010 o godz. 16:32:05 (59 odsłon)
Wentylator i dmuchawa są pompami powietrza i dlatego do opisu ich pracy będą miały zastosowanie te same parametry, które charakteryzują pracę każdej pompy.
W wentylatorze czy dmuchawie ruch obrotowy silnika zamieniany jest na ruch postępowy powietrza przy pomocy śmigła. Podstawowa różnica pomiędzy wentylatorem a dmuchawą polega na sposobie wymuszania przepływu powietrza i charakterystyce wywieranego ciśnienia. Wentylator przemieszcza powietrze w kierunku, który jest prostopadły do płaszczyzny wirowania śmigła. Może przy tym powodować znaczny jego przepływ, ale słabo radzi sobie przy dużej różnicy ciśnień, wydmuchując powietrze „przeciwko” wysokiemu ciśnieniu. Dmuchawa przemieszcza powietrze w kierunku, który jest równoległy do płaszczyzny wirowania, przy czym w porównaniu z wentylatorem, wywołuje ona mniejszy przepływ. Jej zaleta jest taka, że różnica ciśnień może być duża, tzn. dmuchawa, inaczej niż wentylator, może pracować „przeciwko” dużemu ciśnieniu zewnętrznemu.
W większości aplikacji użytkownik ma do czynienia z wentylatorem w postaci śmigła przymocowanego do rotora silnika wprawiającego je w ruch wirowy. Śmigło otoczone jest niewielką osłoną, która jednocześnie ma na brzegach od dwóch do kilku otworów na śruby mocujące. Można spotkać również specjalne typy wentylatorów, osłonięte rodzajem tuby lub umieszczone wewnątrz kanału nawiewnego. Osłony te, oprócz mechanicznego zabezpieczenia wentylatora, redukują również wiry powstające na krawędziach łopatek śmigła, tym samym zmniejszając hałas. Do napędzania wentylatorów i dmuchaw stosowane są silniki indukcyjne zasilane prądem przemiennym lub silniki bezszczotkowe zasilane prądem stałym.
Firmy oferują przeogromną ilość wentylatorów i dmuchaw w różnych wykonaniach. Ten artykuł będzie próbą odpowiedzi na pytanie, który z nich wybrać, aby osiągnąć rozsądny kompromis pomiędzy wielkością wentylatora czy dmuchawy a wymaganiami związanymi z odprowadzanym ciepłem? W praktycznych przykładach doboru posłużono się kartami katalogowymi firmy Sunon.
(Czytaj więcej... | 2224 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Podzespoły: Alpha2. Moduł wyjść analogowych i program generujący przebiegi
Wysłany przez Jacek dnia 08-12-2009 o godz. 01:32:25 (112 odsłon)
Mimo swojej podatności na zakłócenia, sygnał analogowy stale jest używany w automatyce. Powód jest oczywisty - to prostota wykonania interfejsu łączącego czasami całkowicie różne urządzenia. Wystarczy określić zakresy wartości napięć lub prądów i już można łączyć ze sobą układy. W razie jakiś problemów, bardzo łatwo jest też skalować lub filtrować taki sygnał. Techniki są bardzo dobrze znane, praktycznie od zarania dziejów elektrotechniki, a urządzenia automatyki sterowane sygnałem analogowym można mnożyć. Sterownik Alfa w swojej podstawowej konfiguracji nie ma wyjść analogowych, a jedynie przekaźnikowe. Trzeba do niego podłączyć dodatkowy moduł, a ten wymaga gniazda rozszerzenia mającego dostęp do szyny mikroprocesora, tak jak karty dodawane do komputera PC. Poprzez to gniazdo moduł bezpośrednio komunikuje się z CPU. Informacja ta jest o tyle istotna, że ogranicza zastosowanie modułu do tych wersji sterownika Alfa, które mają gniazdo rozszerzenia. Należą do nich AL2-24MR oraz AL2-14MR. Najmniejszy, używany w poprzednim artykule AL2-10MR nie umożliwia podłączenia żadnego dodatkowego modułu za pośrednictwem gniazda. Trzeba o tym pamiętać wybierając sterownik, który np. ma komunikować się z otoczeniem za pośrednictwem RS232. Mimo iż wszystkie Alfy programowane są z użyciem tego interfejsu, to nie nadaje się on do wykorzystania we własnej aplikacji. Do połączenia np. z modemem GSM trzeba wpiąć w gniazdo Alfy moduł, który instaluje dodatkowy port COM.
(Czytaj więcej... | 1747 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Podzespoły: Alpha2. Program realizujący funkcję Termostatu lub Regulatora PID
Wysłany przez Jacek dnia 07-12-2009 o godz. 18:02:56 (117 odsłon)
Nawiązując do poprzednio zapowiedzianej idei nauki poprzez przykłady, pokażę w jaki sposób używa się wejść analogowych sterownika oraz jak dzięki nim można zmierzyć np. temperaturę, posługując się modułem odpowiedniego przetwornika. Następnie zastosujemy zdobytą wiedzę do budowy dwóch termostatów: jeden bardzo prosty, a drugi wykorzystujący algorytm PID. Do podłączenia czujnika termorezystancyjnego PT100 użyjemy dodatkowego modułu rozszerzenia typu AL2-2PT-ADP. Zastosowany przeze mnie w poprzednim artykule nt. programowania sterownika Alpha2, model AL2-10MR-D ma sześć wejść o rezystancji 142 kΩ każde, które mogą posłużyć do pomiaru analogowego sygnału napięcia mieszczącego się w zakresie 0...10 VDC. Jednostka centralna sterownika wykonuje konwersję napięcia na liczbę 9-bitową z zakresu 0...500 w czasie 8 ms. Jak łatwo domyślić się, dokładność konwersji to 5% (10 V/500 kroków = 0,5 V) co w zupełności wystarcza do większości prostych zastosowań, niewymagających bardzo dużej rozdzielczości pomiaru.
Aby można było mierzyć napięcie wejściowe wyma-gana jest konfiguracja wejść jako „source". W tej konfiguracji napięciem odniesienia jest minus zasila-nia i w stosunku do niego odnoszone są napięcia wejściowe. Warto nadmienić, że wejścia mogą pełnić swoje funkcje zamiennie, tzn. można ich używać zarówno jako analogowe jak i jako cyfrowe, bez względu na połączenia zewnętrzne. Wystarczy tylko w oprogramowaniu Alfy umieścić odpowiednie bloki na symbolu odpowiedniego wejścia. Niezbędna jest również programowa konfiguracja, którą wykonuje się z poziomu menu sterownika. Do wyboru są tryby:
- Normal umożliwiający pomiar dowolnego napięcia na wejściu,
- TC służący do podłączenia modułu z termoparą,
- PT100 przeznaczony do współpracy z modułem czujnika termorezystancyjnego PT100.
W każdym z wymienionych trybów mierzone jest napięcie, jednak w trybach TC i PT100 jest ono wewnętrznie dodatkowo skalowane.
(Czytaj więcej... | 2281 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Podzespoły: Alpha2. Sterownik PLC do prostych aplikacji. Program przekaźnika czasowego
Wysłany przez Jacek dnia 07-12-2009 o godz. 00:42:46 (122 odsłon)
Sterownik Alpha2 firmy Mitsubishi określany jest przez samego producenta jako Simple Application Controller. Wersja sterownika, na bazie której powstał ten kurs programowania, ma 4 wyjścia przekaźnikowe, 6 wejść mogących pełnić funkcję analogowych lub cyfrowych. Jest to najczęściej stosowany przeze mnie w prostych aplikacjach PLC.
Już na pierwszy rzut oka produkt sprawia bardzo dobre wrażenie: solidna, wykonana z ABS obudowa, zaciski śrubowe, wyświetlacz i prosta klawiatura umożliwiająca poruszanie się po menu użytkownika. Pod zaślepką ukryte jest gniazdo służące do podłączenia adaptera, dzięki któremu można zaprogramować Alfę.
Sterownik produkowany jest w trzech wersjach, różniących się pomiędzy sobą liczbą wejść/wyjść cyfrowych oraz możliwością podłączenia dodatkowych modułów rozszerzeń i dostępnością portu szeregowego do podłączenia modemu. Jak wspomniałem wcześniej, najczęściej stosuję najprostszy i najtańszy sterownik AL2-10MR-D, jednak potencjalny użytkownik może również wybrać jedną z dwóch innych wersji: AL2-14MR (8 wejść/6 wyjść) lub AL2-24MR (15 wejść/9 wyjść). Każdy ze sterowników produkowany jest w wersji zasilanej napięciem 100...230 V AC (-A) lub 24 V DC (-D).
(Czytaj więcej... | 1491 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Podzespoły: Projektowanie zasilaczy impulsowych z zastosowaniem programu Webench
Wysłany przez Jacek dnia 14-11-2009 o godz. 00:15:00 (136 odsłon)
Temat przetwornic impulsowych jest dla pewnego grona elektroników bardzo trudny. Postrzegają oni budowę tego typu zasilaczy jako bardzo skomplikowaną, gdzie trzeba po pierwsze samodzielnie wykonać element indukcyjny, a po drugie walczyć z zakłóceniami impulsowymi generowanymi przez ten układ. Z tego też powodu stosują oni stabilizatory liniowe, które są bardzo proste w użyciu, ale charakteryzują się niską sprawnością i dużymi stratami mocy. Nie jest to problemem, gdy zasilany obwód pobiera mały prąd i różnica pomiędzy napięciami wejściowym i wyjściowym jest niewielka. Wówczas relatywnie małe straty dają się rozproszyć chociażby z wykorzystaniem miedzi na płytce drukowanej. Jednak w innych przypadkach trzeba stosować odpowiedni radiator i liczyć się z tym, że stabilizator będzie mocno podgrzewał elementy w swoim otoczeniu oraz znacząco wpływał na ich żywotność. Wad tych w większości przypadków nie mają stabilizatory impulsowe. Owszem, wymagają one zastosowania większej liczby elementów, jednak zalety tego typu rozwiązania są ogromne a przy pomocy narzędzia programowego o nazwie Webench, udostępnianego przez firmę National Semiconductor na stronie internetowej pod adresem www.national.com/analog/webench/, jeszcze nigdy ich projektowanie nie było tak proste. I nie ma w tych słowach ani cienia przesady. Webench to program umożliwiający zaprojektowanie zasilacza (w tym również do diod LED), sensora, wzmacniacza, filtra i pętli PLL. Jest to narzędzie o tyle uniwersalne, że umożliwia zaprojektowanie układu o zadanych parametrach, natomiast komponenty półprzewodnikowe dobierane są z oferty National Semiconductor. Jeśli chodzi o pozostałe elementy bierne, to program proponuje i producenta, i symbol, ale jednocześnie podaje parametry elementu umożliwiające jego dobór z oferty dowolnej firmy. W przypadku zasilaczy z przetwarzaniem wymagających zastosowania transformatora, program podaje rodzaj rdzenia, jego przenikalność magnetyczną oraz średnicę drutu nawojowego i liczbę zwojów, które trzeba nawinąć. W większości prostych przetwornic proponowane są jednak komponenty, które można bez większych problemów kupić u dystrybutorów jako gotowe.
Program, a może raczej gotowy projekt wykonany z jego użyciem, jest także źródłem bezcennej wiedzy na temat komponentów, ponieważ przeciętnemu konstruktorowi trudno jest ogarnąć ofertę tak wielkich producentów, jakim jest National i dobrać odpowiednie układy do aplikacji. Tymczasem program podpowiada typy układów i podaje ich podstawowe parametry, dzięki czemu można na przykład zauważyć, że współczesne zasilacze impulsowe wykorzystują nawet częstotliwości około 3 MHz, lub że oferują tym sprawność rzędu 96%. Mało tego - częstotliwość robocza nie jest ustawiona na stałe, dzięki czemu można ją zmienić w zależności od wymagań stawianych przez zasilany obwód. Można się również przekonać, że układy scalone zajmujące powierzchnię około 30 mm kw. są zdolne do przewodzenia prądów rzędu 3 ADC, nie wymagając przy tym żadnego radiatora oprócz płytki, na której są zamontowane. Ich doprowadzenia są przy tym tak drobne, że trzeba je zwierać cyną przy lutowaniu po to, aby mogły przewodzić tak duży prąd.
(Czytaj więcej... | 3386 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Podzespoły: Czujniki zbliżeniowe
Wysłany przez Jacek dnia 13-11-2009 o godz. 00:00:00 (134 odsłon)
Czujniki zbliżeniowe to jedne z najpowszechniej stosowanych sensorów we wszelkich urządzeniach automatyki. Najczęściej do ich zadań należy wykrycie i sygnalizacja obecności obiektu bez kontaktu fizycznego z nim samym. Może to być jednak nie tylko produkt na taśmie przenośnika, ale również uchwyt narzędzia, dźwignia, krzywka automatu. Typowe aplikacje związane są najczęściej z maszynami pakującymi, drukującymi, wtryskarkami, obrabiarkami metali, liniami technologicznymi służącymi do produkcji żywności itd. Zastosowania można mnożyć. W niniejszym artykule omówione zostaną podstawowe typy czujników zbliżeniowych oraz będą podane elementarne informacje na temat zasad użytkowania najpopularniejszych z nich – sensorów indukcyjnych. Pozwoli to konstruktorom uniknąć podstawowych błędów przy ich stosowaniu. Postęp technologiczny przyniósł rozwój automatyki, a co za tym idzie, wszelkiego rodzaju sensorów. Począwszy od bardzo prostych i służących tylko do sygnalizacji obecności, aż do zaawansowanych, wizyjnych przetwarzających nawet obraz trójwymiarowy. Pomimo tego jednymi z najczęściej stosowanych i niezastąpionych w wielu aplikacjach są czujniki zbliżeniowe, których zadaniem jest bezdotykowa sygnalizacja obecności obiektu. Wśród nich można wymienić czujniki: pojemnościowe, magnetyczne, fotoelektryczne, ultradźwiękowe, radarowe, pasywne podczerwieni (termiczne), refleksyjne wykorzystujące promieniowanie jonizujące. Bardzo często do sygnalizacji obecności używane są również bariery optyczne wykorzystujące światło widzialne lub niewidzialne. Wszystko zależy od konkretnej aplikacji, od warunków środowiska pracy, z którymi przyjdzie się zmierzyć konstruktorowi a później czujnikowi.
(Czytaj więcej... | 1812 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 0)
|
|
Techniki,technologie: Atak semi-inwazyjny
Wysłany przez Jacek dnia 27-10-2009 o godz. 00:00:00 (907 odsłon)
Aż do teraz przeprowadzenie ataku inwazyjnego w celu odczytania zawartości pamięci programu mikrokontrolera czy smartcard wymagało zaangażowania sporego kapitału w zakup wyposażenia laboratoryjnego plus bliżej nieokreślonego w wysiłek poświęcony każdemu z układów. Ataki nieinwazyjne takie, jak analiza pola elektromagnetycznego w najbliższym sąsiedztwie układu, wymagają raczej niewielkiego kapitału niezbędnego na zakup i konstrukcję sprzętu, i jak w poprzednim wypadku – nieokreślonego na analizę każdego z układów. W związku z takimi cechami, te metody ataku są bardzo atrakcyjne i często wykonywana przez osoby, które owszem, potrzebują kupić i skonstruować niezbędny osprzęt, ale nie liczą własnego czasu spędzonego na opracowywaniu metod włamania oczekując przyszłych zysków. Na nieszczęście włamywaczy, producenci układów scalonych już zabezpieczają je przed oczywistymi metodami ataku, wprowadzając na przykład losowy jitter do zegara systemowego układu co sprawia, że analiza realizowanych sekwencji poleceń jest bardzo trudna. Z drugiej strony, układ reaguje na szybkie zmiany napięcia restartem, przerywając realizację realizowanego kodu. W międzyczasie wykonywanie ataków inwazyjnych również staje się coraz trudniejsze, ponieważ wzrasta po pierwsze skala integracji, a po drugie struktury układów zaczynają być budowane w postaci wielowarstwowej i przez to dostęp do ważnych elementów układu staje się coraz trudniejszy. Jako odpowiedź na tego typu zabezpieczenia pojawiła się nowa metoda odczytu zawartości pamięci nazywana semi-inwazyjną.
(Czytaj więcej... | 1670 bajtów więcej | Techniki,technologie | Wynik: 0)
|
|
Język C: Algorytm poszukiwania układów w sieci 1-Wire.
Wysłany przez jacek dnia 26-11-2008 o godz. 21:12:11 (559 odsłon)
Każdy z układów z interfejsem 1-Wire posiada unikatowy 64-bitowy kod identyfikacyjny. Kod ten nosi nazwę "kod ROM" i może być utożsamiany z unikatowym adresem układu z interfejsem 1-Wire. Kod ten używany jest przez układ Master do wyboru układu w sieci. W związku z tym, że jest to kod unikatowy, to jeśli nie jest znana liczba układów Slave w sieci, może ona zostać określona przy jego użyciu przez zastosowanie funkcji przeszukiwania sieci. Algorytm jej działania oparty jest o zasadę przeszukiwania drzewa binarnego. Gałęzie przeszukiwane są do momentu aż zostanie odnaleziony koniec gałęzi lub pamięć ROM układu 1-Wire. Funkcja przeszukuje drzewo do momentu aż wszystkie numery ROM i wszystkie zakończenia zostaną odkryte.
Algorytm rozpoczyna się od wysłania rozkazu reset. Jeśli jego przesłanie zakończy się powodzeniem, to znaczy odpowiednio zareagują na niego układy dołączone do magistrali, wysyłana jest 1-bajtowa komenda zwana "search" o kodzie 0xF0 lub 0xFC. Komenda ta przygotowuje układy podłączone do magistrali do przeszukiwania.
Firma Dallas zaimplementowała dwa rodzaje komend przeszukujących. Najczęściej używane jest przeszukiwanie tzw. normalne (0xF0) sprawdzające wszystkie układy podłączone do linii. Innym rodzajem przeszukiwania jest tzw. warunkowe, które znajduje układy będące w stanie alarmowym, np. załączone termostaty czy timery, które sygnalizują zakończenie odmierzania czasu. Redukowany jest w ten sposób obszar przeszukiwania do tylko tych układów, które muszą zostać z jakiś powodów odczytane czy ustawione.
Po wysłaniu przez układ Master komendy przeszukiwania, układy Slave podłączone do magistrali 1-Wire (wszystkie, których dotyczy komenda) odpowiadają wysyłając jednocześnie mniej znaczący bit własnego adresu. Według standardu 1-Wire, układ Master inicjuje przesłanie każdego bitu zapisywanego czy odczytywanego z układu Slave. W związku ze specyfiką interfejsu, gdzie wszystkie układy podłączone są do wspólnej linii przesyłowej i na odebraną komendę przeszukiwania odpowiadają w tym samym czasie (jednocześnie i synchronicznie z sygnałem zegarowym wysyłanym przez układ Master), rezultat odczytu docierający do układu Master jest iloczynem logicznym stanów wyjść układów Slave (wired and).
Po tym jak układy Slave prześlą 1-szy bit swojego adresu, układ Master inicjuje odbiór następnego bitu, na który układy Slave odpowiadają wysyłając ponownie 1-szy bit adresu lecz tym razem jest to jego bit komplementarny. Następnie układ Master wysyła bit adresu do układów Slave. Jeśli urządzenie Slave odbiera bit, który zgadza się z bitem na pozycji adresu, pozostaje załączone i aktywne. Jeśli natomiast odebrany bit nie odpowiada temu z adresu, urządzenie Slave przechodzi do stanu oczekiwania i nie przesyła już żadnych danych. Stan ten trwa aż do odebrania następnego sygnału reset.
Opisywana wyżej procedura tzn. odbiór przez układ Master jednego bitu jako normalny i komplementarny a następnie przesłanie tego bitu adresu do układu Slave (jako normalny), powtarzana jest dla wszystkich 63 pozostałych bitów adresu. W takiej sytuacji urządzenie Slave wywołuje wszystkie układy dołączone do magistrali, lecz w danym momencie, po odbiorze bitu adresu, tylko jeden z nich przejdzie do stanu oczekiwania. Na końcu procedury znany jest adres ostatniego układu dołączonego do magistrali. W następnych przejściach procedury uwzględniana jest inna ścieżka, dotąd nie przeszukiwana.
(Czytaj więcej... | 3531 bajtów więcej | Język C | Wynik: 0)
|
|
Techniki,technologie: Lista komend AT telefonu GSM
Wysłany przez Jacek dnia 30-07-2008 o godz. 22:35:00 (1682 odsłon)
Pierwotnie komendy AT służyły do sterowania pracą modemu analogowego. Zostały wprowadzone w celu ujednolicenia sprzętu, z którym miał współpracować komputer. Po pojawieniu się technologii GSM bardzo szybko zostały zaadoptowane do obsługi modemów wbudowanych w telefony komórkowe. Współcześnie każdy aparat (terminal) GSM posiada wbudowany interpreter komend AT i wykonuje je zgodnie z normą obowiązującą dla telefonów komórkowych GSM
Poszczególne implementacje komend AT mogą się różnić pomiędzy sobą drobnymi detalami. Na przykład niektóre modele mogą wymagać aby parametry komendy podawane były w cudzysłowiu, jeszcze innym może być zupełnie wszystko jedno, czy zostanie użyty cudzysłów, czy też nie a jeszcze inne mogą zgłaszać błąd składni komendy. Niemniej jednak każdy aparat telefoniczny GSM, bez względu na to, czy ma wbudowany modem do transmisji danych, czy też nie realizuje komendy AT a zarówno składnia komend jak i wynik ich realizacji jest znormalizowany. Oczywiście niektóre komendy będą realizowane a inne nie. Zależy to między innymi od funkcji, w które wyposażony jest aparat. Często również możliwość realizacji zależy nie tylko od samego aparatu, ale również od tego, czy operator udostępnia daną usługę.
(Czytaj więcej... | 1338 bajtów więcej | Techniki,technologie | Wynik: 5)
|
|
Podzespoły: Magnetyczny enkoder pozycji AS5040
Wysłany przez Jacek dnia 13-09-2006 o godz. 21:24:23 (778 odsłon)
Z wyrobami firmy AUSTRIAMICROSYSTEMS AG zetknąłem się po raz pierwszy przy okazji targów ELECTRONICA 2000 a następnie podczas poszukiwań
względnie taniego, powtarzalnego sposobu określenia pozycji głowicy w jednym z projektowanych urządzeń. Firma ta produkuje specjalizowane układy scalone zawierające wewnątrz struktury matrycę czujników Hall'a oraz procesor uzbrojony w specjalny algorytm umożliwiający określenie położenia pola magnetycznego wytwarzanego przez umieszczony ponad strukturą magnes stały.
W artykule chciałbym skupić się na przykładzie programu napisanego dla
mikrokontrolera ST7FLITE29, umożliwiającego podłączenie układu AS5040
poprzez interfejs SSI i odczyt pozycji magnesu. Niniejszy opis nie wyczerpie wszystkich aspektów aplikacji układu jak też nie opisze wszystkich możliwych przyczyn problemów. Z całą, ale z całą pewnością pozwoli jednak uruchomić taki enkoder, ułatwi start czy też wykonanie aplikacji dla dowolnego,
innego mikrokontrolera.
Program napisany jest w języku Asembler mikrokontrolera ST7, natomiast sam układ zbudowałem z wykorzystaniem zestawu ewaluacyjnego ZL1ST7 znajdującego się w ofercie sklepu internetowego KAMAMI
(http://www.kamami.pl). W programie można znale?ć również obsługę wyświetlacza LCD 2x16, konwersję liczby binarnej na BCD oraz BCD na ASCII.
(Czytaj więcej... | 1535 bajtów więcej | Podzespoły | Wynik: 5)
|
|
Asembler: ST7 - podłączenie wyświetlacza LED via SPI z użyciem rejestrów 74HCT595
Wysłany przez Jacek dnia 13-09-2006 o godz. 15:30:43 (807 odsłon)
Tym razem, korzystając z modułu wyświetlacza LED już wcześniej opisywanego na tej stronie (np.
http://www.easy-soft.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=43), podłączyłem go do mikrokontrolera ST7. Jednocześnie zastanawiałem się, czy nie można by było wykorzystać do jego obsługi interfejsu SPI, to
znaczy czy rejestr 74HCT595 nadaje się do odbioru danych przesyłanych za pomocą SPI w którymś z trybów pracy. Przecież SPI posiada linię zegara w takt którego przesyła i odbiera dane. A użycie interfejsu
SPI, zresztą - któregokolwiek ze sprzętowych udogodnień wbudowanych w strukturę mikrokontrolera, znakomicie wręcz upraszcza program, wpływa na łatwość jego uruchomienia (a co za tym idzie - skraca
czas potrzebny na przetestowanie układu).
(Czytaj więcej... | 943 bajtów więcej | Asembler | Wynik: 0)
|
|
| |
 |
Artykuł dnia |
 |
|
|
Dziś nie dodano nowego artykułu.
|
|
|
 |
|